piątek, 28 marca 2014

Od Kiary

-To świetnie-powiedziałam.

Jakiś czas później...

Przyszedł termin i zaczęło się. Był ranek jako jedyna leżałam na lwiej skale reszta już była na polowaniu.
-Aaaaaa!-zakrzyczałam.
Po chwili przybiegł Kovu.
-Kiara co się dzieję?!-zapytał przestraszony.
-To już leć po Rafikiego!
-Ok już!-był chyba ze stresowany bo prawie spadł a lwiej skały.

Po chwili oboje już byli a, ja w łapach miałam cztery małe lwiątka.
Rafiki wziął je na ręce i zaprezentował zwierzętom z lwiej ziemi ale, wyglądało to zabawnie:

Więc podpowiedzieliśmy pawianowi by prezentował ich dwójkami.

















Najpierw pokazał: Tandi i Sora. A później Sarani i Muru.


Kovu?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz