Zaczęłam się budzić i zauważyłam uśmiechniętego Kovu.
-Czy z twojej miny mogę sądzić że, to nic poważnego-zapytałam z uśmiechem.
-Tak i to wręcz bardzo dobrze-uśmiechał się.
-Więc mów co jest kochanie?
-To o czym mówiliśmy wcześniej.
-To znaczy że, ja?-zapytałam
-Tak!
-Super-wskoczyłam na niego, poczułam przypływ energii.
Kovu?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz